Prezes AXA Życie: zadbajmy o siebie sami

W Polsce nie ma tradycji rozmów w domu o potrzebie ubezpieczania się. Zachęt podatkowych do kupna polis nie daje też państwo – twierdzą w rozmowie z Aleksandrą Fandrejewską i Zuzanną Redą-Jakimą z Rzeczpospolitej dr hab. Marian Wiśniewskii, profesor UW i Jarosław Bartkiewicz, prezes AXA Życie.

Oto fragment wywiadu, który ukazał się 26 kwietnia 2013r. Cały wywiad można przeczytać pod tym adresem.

Coraz więcej osób zarabia realnie mniej niż jeszcze kilka lat temu. Coraz więcej zabiegów wymaga to, by wystarczyło pieniędzy na bieżące potrzeby, a pomimo to firmy ubezpieczeniowe i ekonomiści nawołują do oszczędzania na starość, albo do zabezpieczenia rodziny na wypadek choroby czy śmierci…

Jarosław Bartkiewicz: Śmierć jest nie tylko smutnym wydarzeniem w rodzinie, ale także problemem finansowym. Wtedy najbliżsi zostają bez zabezpieczenia. Długowieczność także zaczyna być problemem, bo  ludzie, którzy dożywają coraz dłuższego wieku emerytalnego bez oszczędności nie będą mieli wystarczającego wsparcia finansowego na starość. Jeszcze rzadziej myślimy o konsekwencjach finansowych nieszczęśliwych wypadków, chorób. To wszystko są problemy, które w sposób realny, pomimo że nie uświadamiane, dotykają ludzi. I jeśli firmy ubezpieczeniowe, czy ekonomiści namawiają do zastanowienia się nad takimi sytuacjami to dobrze. Człowiek nie wstaje bowiem rano i nagle pod prysznicem nie wpada mu do głowy, że jak umrze, to jego rodzina może się znaleźć w tarapatach finansowych.  Nie myśli też: jeżeli nie będę odkładał pieniędzy na emeryturę, to nie będę miał z czego żyć. To naturalne, że ludzie odpychają od siebie takie myślenie. Ktoś musi im więc o takich realnych możliwościach przypomnieć.

Może dlatego tak mało wykupujemy polis na życie, że trudno nam płacić składkę, a mamy poczucie, że za uzyskane pieniądze i tak nie zabezpieczymy przyszłości dzieciom?

Jarosław Bartkiewicz: Najgorsze jest niepodejmowanie żadnych działań. Najważniejsze, to zdać sobie sprawę z potrzeby zabezpieczenia finansowego. (…)

Jak mamy nauczyć się poruszać w świecie ubezpieczeń gdy jest tak dużo ofert, a doradcy jednak chcą nam sprzedać produkt?

Prof. Marian Wiśniewski: We wszystkich krajach istnieje poradnictwo konsumenckie. Także w Polsce. Jest rozwinięte dla  rynku samochodowego, elektronicznego. Za to wciąż nie ma takiej oferty dla usług ubezpieczeniowych. Poradnictwo samochodowe finansują ci, którzy kupują tygodniki czy miesięczniki motoryzacyjne. Podobną funkcję spełnia prasa komputerowa. Nie wiem, czy ktoś w Polsce by kupował z własnej woli miesięcznik ubezpieczeniowy. Były takie pisma i ich sprzedaż się nie udała. Wydaje mi się, że powinna powstać niezależna instytucja zajmująca się ubezpieczeniowym poradnictwem konsumenckim, nawet gdyby  miała być finansowana przez ubezpieczycieli. To nie musiałaby być duża instytucja. Wystarczy kilka osób, które krytycznie analizowałyby ofertę rynku ubezpieczeniowego i typowym grupom klientów sugerowałyby właściwy pakiet ubezpieczeń. Ale niczego by nie sprzedawały. (…)

Jak oceniasz
serwis axa.pl?